Martwy wieloryb znaleziony w Mikoszewie. Eksperci sprawdzą, jaki to gatunek
Niecodzienne i poruszające odkrycie na polskim wybrzeżu. W rejonie plaży w Mikoszewie znaleziono ciało martwego wieloryba. Zwierzę dryfowało przy jednej z łach na terenie rezerwatu Mewia Łacha. Ze względu na zaawansowany stopień rozkładu eksperci nie są obecnie w stanie jednoznacznie określić gatunku ssaka.
Według wstępnych szacunków ciało wieloryba ma około pięciu metrów długości. Jak podał Dom Morświna sytuację na miejscu oceniał Jan Wilkanowski z Błękitnego Patrolu WWF Polska. Jak wyjaśnił, identyfikacja gatunku może być możliwa dzięki badaniom próbek DNA.
Decyzję podejmą służby i eksperci
O dalszych działaniach dotyczących ciała wieloryba mają zdecydować przedstawiciele Urząd Morski, Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska oraz Stacja Morska im. Profesora Krzysztofa Skóry Uniwersytetu Gdańskiego.
To kolejny przypadek obecności wieloryba w rejonie Zatoka Gdańska w ostatnich miesiącach. Żywego osobnika obserwowano tam jeszcze 4 kwietnia 2025 roku. Zwierzę wynurzało się i wyrzucało charakterystyczne wysokie fontanny wody.
Eksperci przypuszczali wówczas, że może chodzić o humbaka, który wcześniej – 26 lutego 2025 roku – został uwolniony z sieci rybackich w pobliżu Międzyzdroje. Niewykluczone, że ten sam osobnik przemieszczał się później wzdłuż polskiego wybrzeża.
Wieloryby coraz częściej pojawiają się w Bałtyku
Jak przekazał w mediach społecznościowych Dom Morświna specjaliści zwracają uwagę, że obserwacje wielorybów na Bałtyku stają się coraz częstsze. Jednocześnie podkreślają, że ssaki te są narażone na wiele zagrożeń związanych z działalnością człowieka.
Jednym z największych problemów pozostaje zaplątywanie się zwierząt w sieci rybackie, czyli tzw. przyłów. Wieloryby i inne walenie mogą wtedy nie mieć możliwości wynurzenia się po oddech, co prowadzi do uduszenia.
Eksperci przypominają również, że morświn pozostaje jedynym gatunkiem waleni żyjącym na stałe w Bałtyku. To właśnie morświny przez lata najczęściej wpadały w sieci rybackie i ginęły w polskich wodach. Dziś populacja bałtyckich morświnów jest krytycznie zagrożona wyginięciem.
Trwa wyjaśnianie okoliczności
Na razie nie wiadomo, co było przyczyną śmierci odnalezionego wieloryba. Odpowiedź mogą przynieść dalsze badania prowadzone przez specjalistów.
Sprawa wzbudza duże zainteresowanie zarówno mieszkańców regionu, jak i osób zajmujących się ochroną morskiej przyrody. Rejon Mewia Łacha jest jednym z najcenniejszych przyrodniczo miejsc nad polskim morzem i regularnie pojawiają się tam chronione gatunki zwierząt.
fot. Facebook.com | Park Krajobrazowy "Mierzeja Wiślana" Źródłó: FB Dom Morświna



















![[ROZWIĄZANIE KONKURSU] Wygraj książkę niespodziankę!](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/e455fb0f65046710f67133b269c702bfc2312ae4.jpeg)
![[KONKURS] Wygraj książkę niespodziankę!](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/5bc3fbc0a2649bed80d4782ace67d658700624a6.jpeg)

















