mobile
REKLAMA

Pod pokładem: Kursk w Teatrze Miejskim w Gdyni

Zaadaptowana na potrzeby teatru przestrzeń pod pokładem "Daru Pomorza" zapewnia widzom szczególne wrażenia, o czym przekonać się mogliśmy już podczas dwóch wystawianych tu spektakli. "Kursk" napisany przez Pawła Huelle i wyreżyserowany przez Grzegorza Babickiego powstał specjalnie z myślą o tych właśnie warunkach. Jest to spektakl dobry, choć widzowie znający wcześniejszy wystawiany tu dramat, znakomite "Idąc rakiem" na podstawie powieści Gunthera Grassa, mogą czuć pewien niedosyt.

Marek Nowak
TAGI
Pod pokładem: Kursk w Teatrze Miejskim w Gdyni

Wśród klasyki dramatu trudno znaleźć taki, którego akcja rozgrywałaby się okręcie lub nawiązywałaby do sytuacji rozgywającej się na morzu (najlepiej na Bałtyku), a jest to bez wątpienia podstawowy warunek, jaki powienien spełniać spektakl wystawiany na legendarnym żaglowcu zacumowanym przy gdyńskim nabrzeżu. Pomysł opracowania i wystawienia w tej właśnie przestrzeni dramatu opowiadającego o zniszczeniu okrętu Wilhelm Gustloff (o tym właśnie jest "Idąc rakiem") był strzałem w dziesiątkę. "Kursk", któremu brak literackiego pierwowzoru na tak wysokim poziomie artystycznym, nie dosięgnął tej poprzeczki, wciąż trafia jednak w tarczę.

Warto przypomnieć, że tytułowy "Kursk" to nowoczesna łódź podwodna z napędem atomowym, na której, w 2000 roku na Morzu Barentsa, doszło do wybuchu. Wrak wyciągnięto z wody dopiero po upływie roku, a dwa lata po tragedii przyznano, że do doprowadził do niej głównie wybuch torpedy znajdującej się na okręcie. Na pokładzie było 118 członków załogi, z której nikt nie przeżył.

Historia tajemniczej katastrofy, opowieść o ostatnich godzinach życia czekających na ratunek marynarzy oraz medialnej manipulacji Kremla mają bez wątpienia ogromny potencjał dramatyczny. Interesujący był także pomysł wykorzystania w spektaklu jako komentarza autentycznych cytatów z Markiza Astolfa De Custine (bardzo dobra rola Mariusza Żarneckiego), który przybył do Rosji po Wielkiej Rewolucji Francuskiej szukając ratunku dla monarchii, a w swych kolejnych listach przedstawiał coraz bardziej krytyczny stosunek do panujących tu realacji między władzą i poddanymi.

W politycznych dygresjach i szumie konferencji prasowych, w których biorą udział związane z marynarzami kobiety, ginie jednak w moim odczuciu dramat samych marynarzy. Zastosowany zabieg w postaci przedśmiertnych, intencjonalnych rozmów z bliskimi nie przekonał mnie i nie zaangażował emocjonalnie. Równoległe, filmowo wręcz przenikające się wątki nie pozwoliły mi także intensywnie przeżyć indywidualnych losów bohaterów. Nie zmienia to jednak faktu, że historię "Kurska" warto obejrzeć, a wrażenie robi już samo przygotowanie faktograficzne twórców. Poza tym uczestników historii, najczęściej jako bohatera zbiorowego, mamy niemal na wyciągnięcie ręki, a reżyseria Grzegorza Babickiego niezwykle sprawnie i dynamicznie połączyła poszczególne przestrzenie, w których rozgrywa się akcja sztuki. Warto też podkreslić, że praktycznie cały zespół aktorski Teatru Miejskiego konsekwentnie utrzymuje w "Kursku" dobry poziom gry.

W swym przesłaniu "Kursk" pozostaje krytyczną i poruszającą opowieścią o systemie totalitarnym wobec którego jednostki pozostają po prostu bezsilne. Podczas konferencji prasowej Paweł Huelle zaznaczył, że jednym z powodów podjęcia tego tematu była stosunkowo niedawna aneksja Krymu prze Rosję. Twórcy spektaklu podkreślali też, że nie było ich intencją tworzenie sztuki antyrosyjskiej, czemu w praktyce dali wyraz między innymi wprowadzając pozytywne odniesienia do rosyjskiej poezji, oraz prawosławnej tradycji tego kraju.

Najbliższe spektakle "Kurska" 30.09 i 1.10.
 

Marek Nowak

Foto: Roman Jocher

 

KOMENTARZE

aktualności

REKLAMA
więcej z działu aktualności
REKLAMA

sport

więcej z działu sport

kultura i rozrywka

więcej z działu kultura i rozrywka

Drogi i Komunikacja

więcej z działu Drogi i Komunikacja

KONKURSY

więcej z działu KONKURSY

Sponsorowane

więcej z działu Sponsorowane

kulinaria

więcej z działu kulinaria

Zdrowie Kobieta Dziecko

więcej z działu Zdrowie Kobieta Dziecko