mobile

Premiera książki Katarzyny Żelazek „Śmierć prezydenta”

- To od początku była opowieść o zmianie - mówiła Katarzyna Żelazek o pracy nad książką “Śmierć Prezydenta. Czy zmienił nas tamten styczeń?”. W poniedziałkowy wieczór, 13 stycznia 2020 roku, w I rocznicę śmiertelnego ataku na Pawła Adamowicza, rodzina, przyjaciele, współpracownicy i mieszkańcy miasta wypełnili szczelnie przestrzeń ogrodu zimowego ECS, aby wysłuchać wspomnień i podzielić się refleksjami. Nie tylko o stracie, ale też o nadziei.

Redakcja
Premiera książki Katarzyny Żelazek „Śmierć prezydenta”

- Chciałem całej rodzinie Pawła Adamowicza podziękować za waszą postawę - powiedział Basil Kerski, dyrektor Europejskiego Centrum Solidarności witając obecną na sali rodzinę nieżyjącego prezydenta: rodziców - Teresę i Ryszarda, żonę - Magdalenę, córki Antoninę i Teresę oraz brata - Piotra Adamowicza. - Dawaliście nam dużo siły. Staraliście się łączyć Polaków, a nie dzielić, za co wam z całego serca dziękuję. To dzisiaj trudny dzień, ale chciałbym dostrzec piękno tego dnia. Po pierwsze jestem szczęśliwy, że jesteśmy w miejscu, które jest dziełem Pawła Adamowicza. Paweł jest cały czas z nami, ponieważ jego wizja polskości codziennie, nie tylko w Gdańsku, ale szczególnie w tym miejscu się urzeczywistnia.

A jaka to wizja? - Misja budowania otwartej wspólnoty opartej na uniwersalnych wartościach człowieka - mówił Kerski. - To była wizja Pawła, którą czerpał z doświadczenia Solidarności. I ta droga jest jeszcze przed nami.   

Na widowni nie zabrakło byłego prezydenta RP - Lecha Wałęsy; przyjaciela - Jacka Karnowskiego, prezydenta Sopotu i wiceprezydent Gdyni - Katarzyny Gruszeckiej-Spychały oraz kilkuset gdańszczan i mieszkańców Trójmiasta, którzy w skupieniu słuchali fragmentów książki czytanych przez aktorów:

“Z powodu tej śmierci przez kilka tygodni byliśmy dla siebie lepsi”. “Nigdy wcześniej nie czułam się tak związana z Gdańskiem i innymi gdańszczanami, choć zawsze byłam dumna z tego, że tu się urodziłam”. “Byliśmy, jak poza czasem. Dopiero po wszystkim spostrzegłem że minęły trzy godziny”. “Z tamtych dni najbardziej zapamiętam ciszę.”

Refleksje 21 bohaterów książki przeplatały się tego wieczoru z refleksjami autorki - dziennikarki Katarzyny Żelazek, i współtwórców fotograficznej części dzieła - fotoreporterek i fotoreportera: Renaty Dąbrowskiej, Karoliny Misztal-Świderskiej i Maćka Kosycarza.

Renata Dąbrowska, wieloletnia fotoreporterka Gazety Wyborczej, to autorka fotografii, która zawisła na budynku Urzędu Miejskiego i stała przy katafalku prezydenta. Wspominając pracę nad sesją, z której zdjęcie pochodziło - Renata nie kryła łez. Spontaniczny, z odruchu serca, pomysł Karoliny Misztal-Świderskiej z “Dziennika Bałtyckiego” zaowocował rok temu wystawą kilkudziesięciu zdjęć prezydenta, którego na swojej zawodowej drodze spotykali trójmiejscy fotoreporterzy. Jak zapamiętali prezydenta?

- Cierpliwy, wyrozumiały, chętny do współpracy - mówił Maciej Kosycarz, właściciel agencji Kosycarz Foto Press. - Miał dystans i poczucie humoru.  
- Czy były jakieś trudności w pracy z prezydentem?
- Był wysoki... I mrużył oczy - te wspomnienia wywołały śmiech zebranych.

 

Źródło: Gdańsk.pl

KOMENTARZE

aktualności

REKLAMA
więcej z działu aktualności
REKLAMA

sport

więcej z działu sport

kultura i rozrywka

więcej z działu kultura i rozrywka

Drogi i Komunikacja

więcej z działu Drogi i Komunikacja

KONKURSY

więcej z działu KONKURSY

Sponsorowane

więcej z działu Sponsorowane

kulinaria

więcej z działu kulinaria

Zdrowie i Uroda

więcej z działu Zdrowie i Uroda