mobile

Mevo. Zarząd Obszaru Metropolitalnego wzywa Nextbike do przedstawienia planu naprawczego

Obszar Metropolitalny Gdańsk-Gdynia-Sopot czeka na plan naprawczy dla Mevo od Nextbike Polska i nie zamierza rozwiązywać umowy z operatorem systemu, któremu naliczył już ponad 4,5 mln zł kar umownych. Jednocześnie dostępność systemu systematycznie rośnie i nie zapowiada się, by operator powtórzył kwietniowy manewr zamrożenia nowych płatności.

Izabela Biała/Gdańsk.pl/Dominik Paszliński/www.gdansk.pl
TAGI
Mevo. Zarząd Obszaru Metropolitalnego wzywa Nextbike do przedstawienia planu naprawczego

Po miesiącu i dwóch tygodniach działania pierwszego etapu systemu roweru metropolitalnego Mevo, dostępność jednośladów z wolna rośnie (patrz wykres), choć wciąż odbiega od zapisanego w umowie z Nextbike Polska poziomu 98 proc. W tym czasie operator jeden raz wyłączył system na dobę, a między 5 a 24 kwietnia zablokował użytkownikom możliwość wnoszenia płatności.

-  Po poniedziałkowym spotkaniu zarządu Obszaru (6 maja), jego prezes Aleksandra Dulkiewicz wezwała kierownictwo firmy Nextbike Polska do pilnego przedstawienia planu naprawczego i harmonogramu wdrożenia drugiego etapu Mevo - mówi Michał Glaser, dyrektor biura OM G-GS, który w czwartek, 9 maja wraz z gronem współpracowników spotkał się z dziennikarzami, by przedstawić, jak wygląda sytuacja metropolitalnego roweru publicznego, także w świetle narastających krytycznych uwag ze strony aktywistów - wieszczących upadek systemu i wzywających do podjęcia zdecydowanych działań, po zerwanie umowy z operatorem włącznie.

Zbyt niska cena za Mevo?

Jedną z wątpliwości jest zbyt niska, zdaniem krytyków, cena w porównaniu z innymi systemami w Polsce, jaką Nextbike zaoferował za stworzenie systemu złożonego w stu procentach z rowerów wspomaganych elektrycznie i zarządzanie nim przez najbliższe sześć lat.

Krzysztof Perycz-Szczepański z OM G-G-S, który był kierownikiem projektu Mevo w trakcie rozstrzygnięcia przetargu komentuje: - Mevo to jedyny tak duży system roweru publicznego w Polsce z dotacją unijną. Z uwagi na dofinasowanie z UE (związane z tym dostępne publicznie procedury - red.), łatwo było wyliczyć jaką kwotę możemy zaoferować operatorowi. Było to ok. 65,5 mln zł - przypomina. - Nextbike Polska złożył ofertę na 40,2 mln zł. Cena ta wydała się dość niska, ale firma przedstawiła nam szczegółowy, spinający się plan finansowy.

Przedstawiciele Obszaru podkreślają, że Nextbike Polska to operator z dużym doświadczeniem, spółka giełdowa, która od siedmiu lat realizuje projekty rowerów publicznych w naszym kraju. Przypomnieli także, że prowadzenie systemu generuje dodatkowe (poza ceną uzyskaną w przetargu) przychody dla operatora: abonamenty i kary od użytkowników, reklama na “skrzydełkach” na tylnych kołach czy też stacje sponsorskie (jeszcze ich nie ma, ale są już zapytania), czyli takie, które wraz z kilkoma rowerami zakupuje firma prywatna pod swoją siedzibę. Urządzenia są częścią systemu publicznego, ale za ich obsługę płaci operatorowi sponsor. Stolica, gdzie także jeżdżą publiczne jednoślady Nextbike, stopniowo dopracowała się ok. 50 takich stacji.

Tczew mistrzem dostępności Mevo

Podstawowym problemem wciąż dalekiej od ideału dostępności Mevo jest oczywiście “elektryczna strona” rowerów. Firma nie wyrabia się jeszcze z wymianą zużytych akumulatorów na nowe (na świeżej baterii można przejechać do 60 km - red.) w wymaganym tempie.

- Mevo szwankuje od strony organizacyjnej: skutery elektryczne i hulajnogi też działają bez stacji ładowania i nie ma z nimi problemu - twierdzi Krzysztof Perycz-Szczepański i przypomina, że zwycięzca przetargu mógł wybrać między ładowaniem rowerów w stacjach a opcją “akumulatorową”.

Jeśli chodzi o poziom dostępności, najlepszy jest w Tczewie, w którym operator obsługę systemu powierzył lokalnej spółdzielni Tczewscy Kurierzy Rowerowi. Między 23 a 27 kwietnia dostępność wahała się tu między 94 a 106 proc., gdy w tym samym czasie w Gdańsku wyniosła od 51 do 60 proc., w Gdyni zaś między 36 a 51 proc. Jak widać Tczew, w którym w I etapie systemu jeździ 50 rowerów, mocno podbija ogólnie znacznie słabsze statystyki, a i tak operator wypracował do końca kwietnia 20 dni z dostępnością poniżej 50 proc.

- Dla nas dostępność poniżej połowy oznacza, że system nie działa i za każdy taki dzień naliczamy karę - mówi Michał Glaser. - Katalog kar umownych ma ponad 20 pozycji i nie stosujemy żadnej wyrozumiałości; polskie prawo zamówień publicznych jest w tym temacie bezwzględne. Wszystkich sytuacji nie da się jednak przewidzieć, a czasowe ograniczenie możliwości rejestracji do wyznaczonego przez operatora poziomu, to teraz główne pole do interpretacji. Byliśmy temu przeciwni, bo skoro ludzie nie mogą się dowolnie rejestrować, to jak mamy zweryfikować, czy warunki umowy są wypełniane - pyta Michał Glaser.

Marek Pogorzelski, rzecznik Nextbike informuje:  - Sytuacja Mevo jest coraz stabilniejsza, liczba wpłat przekroczyła już (zakładany wcześniej) limit 20 tysięcy, nie wstrzymaliśmy możliwości dokonywania płatności i w najbliższym czasie nie planujemy takich działań.

Katalog kar umownych za ponad 4,5 mln

Za okres 26 marca - 30 kwietnia 2019 r. Obszar Metropolitalny naliczył firmie Nextbike w sumie ponad 4 mln 543 tys. zł maksymalnych kar przewidzianych umową.

 

KARY DLA NEXTBIKE POLSKA ZA OKRES 26 MARCA - 30 KWIETNIA 2019 R.


 

opóźnienie etapu I - 900 tys. zł

opóźnienie etapu II - 600 tys. zł

dostępność 90-95% - 5 tys. zł (1 dzień)

dostępność 50-90% - 10 tys.  zł (7 dni)

dostępność <50%  - 100 tys. (20 dni)

wyłączenie modułu płatności 100 tys. zł (7 dni)

nieodpowiednia relokacja rowerów -  51,7 tys. zł

niedziałające poprawnie oprogramowanie - 10 tys. zł (20 dni)

nienależyte wykonanie umowy -  606, 39 zł (20 dni)

nieprzesłanie w terminie raportów finansowych 500 zł (10 dni)

 

Dlaczego Nextbike Polska otrzymał wynagrodzenie za I etap Mevo?

Póki co, OM G-G-S wyegzekwował jedną z wyżej wymienionych sum - 900 tys. zł za opóźnienie I etapu projektu o trzy miesiące, odliczając ją od kwoty, którą operator otrzymał za ostateczne wywiązanie się z tegoż etapu.

Dlaczego Obszar zapłacił firmie 9,7 mln złotych, skoro system nie działał poprawnie, dlaczego nie opóźniono płatności do czasu przedstawienia planu naprawczego przez operatora?

- To byłoby złamanie dyscypliny finansów publicznych. Po trzymiesięcznym procesie odbiorów podjęliśmy decyzję, że kupujemy te 1200 rowerów i system, a kiedy samorząd coś kupuje, płaci za to - odpowiada Michał Glaser.- Odliczyliśmy ten prawie milion złotych, dzięki czemu nasi podatnicy zapłacili mniej za pierwszy etap.

Warto zaznaczyć, że operator ma prawo odwołać się od wszystkich kar przed sądem i spróbować udowodnić, że są błędnie policzone - nota bene funkcja naliczania większości z wyżej wymienionych kar jest częścią systemu informatycznego Mevo.

Przesłanki są - umowa pozostaje

Mimo, że Obszar Metropolitalny z uwagi na opóźnienie systemu o przeszło trzy miesiące mógłby - jak mówi Michał Glaser: “szukać już przesłanek wypowiedzenia umowy z Nextbike”, a samorządy partnerskie Mevo są już właścicielami całego systemu informatycznego, stacji i rowerów - nie ma takiego zamiaru.

- Wdrażamy teraz drugi etap systemu, więc nie będziemy wylewać dziecka z kąpielą. Myślę, że mieszkańcy nie są zainteresowani powtarzaniem całej procedury przetargowej - wyjaśnia Michał Glaser. - Kierujemy się wiarą, że tak jak system poprawia się przez ostatnie dni, tak będzie poprawiał się nadal. Wiemy, że kolejne trzy tysiące rowerów są obecnie produkowane i tylko kwestią czasu jest, kiedy pojawią się na ulicach.

Póki co, w piątek, 10 maja, przedstawiciele Obszaru odbiorą - po uprzednich testach - pulę 100 kolejnych rowerów Mevo.

- Połowa z nich to pojazdy rezerwowe z pierwszej puli. Pozostałe to pierwsze 50 z drugiego etapu - mówi Dominik Makurat, specjalista ds. promocji roweru metropolitalnego. - Do dziś (9 maja), po pierwszej transzy nie odebraliśmy jeszcze ani jednego roweru. Nie będziemy podpisywać częściowych protokołów odbioru. Dopiero po odebraniu całej brakującej partii trzech tysięcy i obserwacji, jak operator będzie sobie radził z większą liczbą rowerów w systemie, odbierzemy drugi etap, czyli 70 proc. brakujące do 4080 jednośladów.

Ponieważ 50 sztuk to dla większych miast Mevo niewielka zmiana, pierwsze jednoślady II etapu trafią do małych gmin, jak Somonino (teraz są tam 3 rowery, kolejne 7 wypełni już flotę w tej gminie na 100 proc.).

Zmniejsza się kolejka rowerów w serwisie

Marek Pogorzelski podkreśla, że kolejne partie będą udostępniane sukcesywnie - ale kiedy ma się to zakończyć ?

- W przyszłym tygodniu przygotujemy oficjalną odpowiedź na pismo zarządu Obszaru Metropolitalnego, w której przedstawimy planowane działania związane z funkcjonowaniem I etapu, jak i uruchomieniem II etapu - odpowiada rzecznik operatora i zaznacza, że firma rozpoczęła już działania naprawcze, a liczba wypożyczeń na początku maja przekroczyła 300 tysięcy (w ostatnich dniach rowery wypożyczane są od 7 do ponad 10 tysięcy razy na dobę).

- W związku z bardzo wysokim stopniem wykorzystania rowerów, wyższa jest również liczba usterek. Konsekwencją tego było przeciążenie serwisu i pojawienie się „kolejki” rowerów przeznaczonych do naprawy - przyznaje przedstawiciel Nextbike Polska. - W tej chwili sytuacja się stabilizuje: więcej rowerów wyjeżdża z serwisu, niż do niego trafia. Zmniejsza się więc również liczba rowerów oczekujących na naprawę, a co za tym idzie zwiększa się liczba rowerów dostępnych dla mieszkańców.

KOMENTARZE

aktualności

więcej z działu aktualności

sport

więcej z działu sport

kultura i rozrywka

więcej z działu kultura i rozrywka

Drogi i Komunikacja

więcej z działu Drogi i Komunikacja

KONKURSY

więcej z działu KONKURSY

Sponsorowane

więcej z działu Sponsorowane

kulinaria

więcej z działu kulinaria

Zdrowie i Uroda

więcej z działu Zdrowie i Uroda