mobile
REKLAMA

Lechia z Pucharem walczy o mistrza

Po nudnym meczu aczkolwiek z emocjonującą końcówka Lechia Gdańsk sięgnęła po Puchar Polski. W spotkaniu rozgrywanym na Stadionie Narodowym w Warszawie pokonała Jagiellonie Białystok w doliczonym czasie gry 1-0.

Łukasz Razowski/ fot.Pixabay
TAGI
Lechia z Pucharem walczy o mistrza

Święto polskiego futbolu w tym roku w pewnym sensie rozczarowało. Przez niemal 90 minut spotkania kibice zgromadzeni na Stadionie Narodowym dopingujący drużyny Lechii i Gdańsk i Jagielloni Białystok walczące o Puchar Polski, momentami mogli… przysypiać.

Akcja rozkręciła się dopiero pod koniec meczu…

- Na cztery minuty przed upływem regulaminowego czasu gry Paixao zdobył bramkę dla Biało-Zielonych. Bartosz Frankowski, po konsultacji z sędzią VAR, nie uznał gola. Powodem była pozycja spalona jednego z Lechistów. W doliczonym czasie spotkania Artur Sobiech wykorzystał znakomite dogranie Paixao i pokonał Kelemena – relacjonowali przedstawiciele Lechii.

- Cieszę się, że zapisaliśmy nowe karty w historii, ale gramy dalej. Ja nie mam wrażenia, że my dzisiaj coś skończyliśmy. Wierzę, że to początek odbudowywania silnej marki klubu i silnego punktu na piłkarskiej mapie Polski - powiedział trener Lechii Gdańsk Piotr Stokowiec na konferencji prasowej po zdobyciu Totolotek Pucharu Polski. - Ten puchar chciałbym w imieniu drużyny zadedykować nieżyjącemu Pawłowi Adamowiczowi. On kochał ten klub. Myślę, że może być dumny z tej drużyny, tak samo jak ja jestem z moich piłkarzy. Dla Gdańska to wielka chwila - podkreślił Stokowiec. - Cały sezon przygotowywaliśmy się do końcówki tych rozgrywek. To trofeum to dla nas nagroda. Wszyscy wiemy jak zmienia się Lechia. Drużyna odniosła niesamowity sukces. Cały czas idziemy do przodu.

Błażej Augustyn w swoim dorobku miał już jeden Puchar Polski w barwach Legii Warszawa, ale wówczas w finale nie zagrał.

- Nigdy nie zagrałem w finale. Wiadomo, że każdy chce do czegoś takiego dojść, zagrać i wygrać. Wówczas się to docenia. To coś pięknego.

Po wygraniu Totolotek Pucharu Polski nie ma czasu na świętowanie, ponieważ już w niedzielę o godz. 18 Biało-Zieloni zagrają na wyjeździe z Cracovią.

- Teraz jedziemy dalej, mamy jeszcze cztery mecze ligowe i zobaczymy co się wydarzy.

A wydarzyć może się wiele. Po porażce z Cracovią Kraków 2-0 i remisie z Zagłębiem Lubin Lechiści zajmowali trzecią pozycję w tabeli Ekstraklasy. Gdańszczanie na koncie zgromadzili 64 punktów. Druga Legia Warszawa miała punktów 67. Liderujący Piast Gliwice miał na dwie kolejki przed końcem sezonu cztery punkty przewagi nad Lechią.

Finał Totolotek Pucharu Polski

Jagiellonia Białystok - Lechia Gdańsk 0:1 (0:0)Bramka: Artur Sobiech (90+6.)

Żółte kartki: Zoran Arsenić (48.) (Jagiellonia), Błażej Augustyn (69.) (Lechia)

Jagiellonia Białystok: Marian Kelemen - Andrej Kadlec, Ivan Runje, Zoran Arsenić, Bodvar Bodvarsson, Marko Poletanović (90. Bartosz Kwiecień), Taras Romańczuk (k), Arvydas Novikovas, Jesus Imaz, Guilherme Sitya, Patryk Klimala

Lechia Gdańsk: Zlatan Alomerović - Joao Nunes, Michał Nalepa, Błażej Augustyn, Filip Mladenović, Tomasz Makowski, Daniel Łukasik (90+1. Steven Vitoria), Jarosław Kubicki, Konrad Michalak (69. Artur Sobiech), Lukas Haraslin (90+9. Patryk Lipski), Flavio Paixao (k)

KOMENTARZE

aktualności

więcej z działu aktualności

sport

więcej z działu sport

kultura i rozrywka

więcej z działu kultura i rozrywka

Drogi i Komunikacja

więcej z działu Drogi i Komunikacja

KONKURSY

więcej z działu KONKURSY

Sponsorowane

więcej z działu Sponsorowane

kulinaria

więcej z działu kulinaria

Zdrowie i Uroda

więcej z działu Zdrowie i Uroda