mobile

Konflikt interesów , czyli mieszkańcy kontra muzycy

Stare Miasto w Gdańsku to miejsce, które co roku przyciąga tłumy turystów, jest głównym miejscem spotkań, a przede wszystkim gromadzi muzyków z różnych stron. Ulica Długa  w szczególności latem tętni życiem. Dla przyjezdnych, czy stałych bywalców tego miejsca, grajkowie uliczni są nieodłącznym elementem ulicy. Jednak dla mieszkańców kamienic codzienne słuchanie powtarzającego się repertuaru może być uciążliwe. Jak wygląda prawna strona tego problemu? Jak można osiągnąć kompromis?

Dagmara Gradolewska
TAGI Gdańsk
Konflikt interesów , czyli mieszkańcy kontra muzycy

Czy zdarzyło Ci się, że podczas twojego grania interweniowała policja? Jak się wtedy czułaś? Zauważyłaś może, aby przechodnie jakoś reagowali ?

-Interwencja policji na życzenie niezadowolonych ludzi, to nieodłączny element grania, stały punkt dnia. Policjanci na szczęście doskonale wiedzą jakie są tego przyczyny i traktują nas jak ludzi. Natomiast przechodnie jeśli już zwracają uwagę, to są oburzeni, że takie coś ma miejsce. Prawda jest taka, że wpisujemy się w kulturę miasta i myślę, że trochę uatrakcyjniamy klimat Starówki. Niestety nie wszyscy to rozumieją i traktują nas, jak największe zło.

Miałaś może kontakt z niezadowolonymi mieszkańcami? Jak myślisz, dlaczego utrudniają wam pracę?

-Są dwa rodzaje niezadowolonych mieszkańców: ci krzyczący z okna, którzy pojawiają się z telefonem przy uchu dzwoniąc na policję i ci schodzący z samej góry kamienicy, żeby na nas pokrzyczeć, pokłócić się ze służbami i wrócić do domu. Szczerze mówiąc uważam, że jeśli mieszkasz w centrum miasta, to musisz się liczyć z tym, że cisza nocna właściwie nie obowiązuje, a to miejsce będzie wrzało życiem.

Czy słyszałaś coś o pozwoleniach na granie?

-Wiem, że nie potrzeba pozwolenia na granie akustyczne, gorzej jest ze wzmacniaczem. Szczerze mówiąc myślę, że zamiast wymogów pozwolenia, powinny być castingi, a potem przydzielany specjalny rozkład.

Jedni grają na ulicy, aby zarobić na życie, inni zaś żeby dorobić do kieszonkowego. Jeszcze inni próbują zaprezentować się większej publiczności, albo szukają sposobu na ciekawe spędzenie czasu.

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia

Co roku do Gdańska przyjeżdżają tłumy turystów. Podziwiają architekturę, krajobrazy, smakują polskiej kuchni. Często jednak tym co milo wspominają, są napotkani ludzie, a w tym i muzycy. 

-Wszędzie w Europie i na świecie grajkowie uatrakcyjniają klimat i miasta zabiegają o to, żeby coś się działo.- zapewnia Michał

-Nie wyobrażam sobie serca miasta bez muzyki -twierdzi Katarzyna

-Jak dla mnie, to ludzie mieszkający na ul. Długiej nie powinni ingerować w występy muzyków. Decydując się na osiedlenie w takim miejscu, muszą mieć świadomość, że to nigdy nie będzie wyglądało inaczej. Grajkowie są, będą i byli od zawsze. - mówi Karol

A co na to prawo?

Kiedy nie wiadomo co robić i do kogo się zgłosić o pomoc, to pierwszą myślą stają się organy bezpieczeństwa. Bo któż, by inny mógł pomóc w rozstrzygnięciu sporu w społeczeństwie?. Wzywani po kilka razy dziennie muszą przyjmować zgłoszenia i wypełniać swój obowiązek. Wjeżdżając radiowozem na wąskie uliczki, z pewnością wywołują zainteresowanie i poruszenie. Dodatkowo muszą przerywać występy muzyków. Jak jednak kończą się takie interwencje? Czy policjanci mogą cokolwiek zrobić w tej sprawie?

-Generalnie nie ma artykułu dosłownie odnoszącego się do zgody grania na ulicy Długiej. Natomiast w Kodeksie Wykroczeń istnieje art. 51, który jasno określa, że „kto zakłóca krzykiem, hałasem itd. spokój i porządek publiczny, to popełnia wykroczenie”. 
Chodzi o to, że policja przyjeżdża na miejsce, kiedy dostaje zgłoszenie o zakłócaniu porządku publicznego. Tu nie ma znaczenia pora, czy dzień. Musi istnieć osoba, której to przeszkadza, bo w innym przypadku nawet jeśli jest hałas, to nie ma wykroczenia. Na miejscu policja ustala osobę zgłaszającą i potwierdza czy zakłócenie fizycznie istnieje. Wtedy może pouczyć, nałożyć mandat karny lub złożyć wniosek o ukaranie do sądu, który może zarządzić karę nawet do 3000zl. 
W praktyce jednak , policja podchodzi do takich osób polubownie, czyli poucza, lub nie potwierdza takiego wykroczenia. – mówił policjant Daniel


Prawdy i mity o pozwoleniu na granie

Wiele można usłyszeć o kwestii wydawanych przez ZdiZ pozwoleń na granie. Prawdopodobnie wynika, to z niedawno wprowadzonych zmianach w prawie. Mitów powstało wiele, od opłat wynoszących 5 zł za 1mkw, poprzez urzędników, którzy osobiście sprawdzali, czy każdy posiada pozwolenie. Jak się okazuję prawda wygląda zupełnie inaczej. Pani Katarzyna Kaczmarek, Rzecznik Zarządu Dróg i Zieleni w Gdańsku informuje, że:

- Nie są wymagane jakiekolwiek pozwolenia i tym samym nie wydajemy żadnych zezwoleń, bo po prostu nie istnieją. Osoba wykonująca działalność artystyczną na ulicy powinna pilnować się, by nie łamać innych przepisów Kodeksu Wykroczeń, zabraniających m. innymi zakłócania spokoju, porządku publicznego, spoczynku nocnego, wywoływania zgorszenia w miejscu publicznym oraz używania słów nieprzyzwoitych. Tą kwestią jednak zajmuje się policja, a ZdiZ w Gdańsku od jakiegoś roku nie stosuje żadnych zezwoleń na zajmowanie przestrzeni.

Krok dalej 

Każde miasto, czy kraj posiada swoje własne przepisy odnośnie grania na ulicy. Prawie we wszystkich miastach w Polsce można grać bez specjalnych pozwoleń. Wyjątkiem jest Kraków. Tam obowiązuje ochrona dóbr kulturalnych. Artyści zobowiązani są do stawienia się przed specjalną komisją i zaprezentowania swojej twórczości. Później mogą oni uzyskać zgodę na granie w konkretnym miejscu i w określonym czasie. Dodatkowo muszą płacić 2 zł za metr kwadratowy dziennie. Poza granicami kraju sprawa wygląda różnie. Przykładowo w Norwegii, konkretnie Oslo, nie są wydawane żadne papiery i nikt nie sprawia kłopotów grajkom ulicznym. Natomiast w Paryżu  artyści muszą się liczyć z opłatami ok 3 euro za miejsce do grania. Dzięki temu  mogą spokojnie grać i nie przejmować się prawem. 

KOMENTARZE

aktualności

REKLAMA
więcej z działu aktualności
REKLAMA

sport

więcej z działu sport

kultura i rozrywka

więcej z działu kultura i rozrywka

Drogi i Komunikacja

więcej z działu Drogi i Komunikacja

KONKURSY

więcej z działu KONKURSY

Sponsorowane

więcej z działu Sponsorowane

kulinaria

więcej z działu kulinaria

Zdrowie Kobieta Dziecko

więcej z działu Zdrowie Kobieta Dziecko